Podsumowanie 2019 roku i plany i cele na 2020 rok

🥰Na samym początku chciałabym podziękować wszystkim tym, którzy mi zaufali, powierzyli mi zadania dzięki, którym mogłam się wykazać. To była świetna zabawa móc z Wami współpracować i oddać Wam cząstkę siebie w pracach.

✨✨✨✨
Właśnie nadszedł czas na to by podsumować stary rok i podzielić się planami i celami na nowy.

🤸‍♀️ Był to rok pracowity. Znalazłam chwilę na wypoczynek- wakacje. Krótkie, bo krótkie ale się udało wyjechać nad morze. Był to rok w którym hobby zamieniło się w pracę. Z czego jestem bardzo dumna. Ale nie udało by się to bez kilka osób, które od początku wspierały duchowo. Za co im dziękuję.

Próbowałam podliczyć wszystko to co zrobiłam w tamtym roku i poległam. Było tego tak dużo, że w pewnej chwili straciłam rachubę. Samych kartek świątecznych było aż 70 szt czy nawet ponad, bo w pewnym momencie przestałam liczyć. Nie wszystkie pokazałam na fb, bo zwyczajnie w świecie nie było to do ogarnięcia. Musiałabym co najmniej tydzień spędzić nad zdjęciami, obróbką i opisami. Ilość dekoracji również nie byłam w stanie zliczyć.

👉 Jakie są plany na 2020 rok?

💟cardmaking- kontunuacja. Być może dojdą zaproszenia. Będę ciągle rozwijać swoje umiejętności. Chcę wejść na wyższy level. Czy to się uda? Hmmm. odpowiedziałabym, że nie wiem czy dam radę. Ale jak tamten rok pokazał, a nawet mi to mąż ostatnio powiedział- “co nie weźmiesz do rąk to ci wyjdzie. Więc w tym roku muszę przestać marudzić, bać się i zacząć wierzyć w siebie.
💟dekoracje okolicznościowe- ślubne, urodzinowe, na chrzest, komunię itp.- tutaj dojdzie kilka nowości.
💟nowa kolekcja- to zostawię jeszcze w tajemnicy zanim nie zostanie skończona.
💟rozwój bloga oraz fb- tak jak ostatnio pisałam, że jest to tylko miejsce informacyjne (co i gdzie) tak w tym roku chciałabym trochę go urozmaicić. By każde kolejne posty były nawiązaniem do poprzedniego. Być może będą wyzwania rękodzielnicze. Za każdym razem gdy stawiam sobie jakieś zadanie ogarnia mnie niepokój, że nie wyjdzie. A potem i tak wychodzi! Więc może gdybym regularnie stawiała sobie wyzwania to oprócz podniesienia wiary w siebie byłoby to niezłą nauką umiejętności i rozwijaniem się.

👩‍🦰Prywatnie
To chyba jest najtrudniejsze. Bo o ile dla innych praca to coś złego i w ogóle wstają rano, zmęczeni i zniechęceni, wykonują ją bo muszą. Tak ja wstaję i już mam pomysły i plany na dzień. Lecz cała inna sfera życia to już staje się problemem. I to nie jest pracoholizm. No dobra może troszkę. Ale lepsze to niż inne -holizm. W tym roku chyba najwięcej czasu spędzę nad pracą. I nie dlatego, że chce być bogata czy coś. Po prostu w najbliższym czasie czeka mnie zabieg którego kwota to około 25 tysięcy. O ile nie będę musiała mieć przeszczepu kości to na obecną chwilę tylko tyle. Pewnie badania i prześwietlenia potwierdzą na jakim etapie jest zanik. Mogłabym prosić i żebrać o pomoc, ale ja wszystko muszę sama zrobić. Raz w życiu poprosiłam o pomoc, bo byłam dosłownie pod ścianą i zostałam zjechana z góry na dół-”jak mam czelność prosić o pomoc, powinnam się z losem pogodzić, bo takie jest życie”. Więc od tamtej chwili powiedziałam sobie, że sama ze wszystkim dam radę i nie potrzebuję litości innych. Więc pojawi się moment, że zniknę. I nawet nie będziecie wiedzieli kiedy, bo planuję zrobić posty planowane. 🏖Podróżowanie. O ile wystarczy mi czasu i trochę kasy jakieś wakacje nad morzem.

Tak więc już dziś pojawi się post. Pierwszy w tym roku będzie to kartka. Tradycyjnie. Będzie powiązana trochę ze wczorajszą. Kto nie wiedział niech zerknie.

Oby 366 dni wystarczyło, by zrealizować wszystkie plany i cele.
*ps. to tylko część, wszystkich nie mogę zdradzić, bo są takie rzeczy o których się nie powinno mówić.

You may also like

Dodaj komentarz